Zakładki:
(a) bard
(b) baśń dzieciństwa
(c) misty mountains
(d) moje klimaty
(e) w kraju
(f) na świecie
(g) tęcza
(h) znani
(i) nieznani
RSS
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
I dymi mgłą katyński las...
Spoczywajcie w pokoju...

[ Pamięci kapitana 
Edwarda Herberta ] 


Tylko guziki nieugięte 
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni 
z głębin wychodzą na powierzchnię 
jedyny pomnik na ich grobie 

są aby świadczyć Bóg policzy 
i ulituje się nad nimi 
lecz jak zmartwychstać mają ciałem 
kiedy są lepką cząstką ziemi 

przeleciał ptak przepływa obłok 
upada liść kiełkuje ślaz 
i cisza jest na wysokościach 
i dymi mgłą katyński las 

tylko guziki nieugięte 
potężny głos zamilkłych chórów 
tylko guziki nieugięte 
guziki z płaszczy i mundurów

Zbigniew Herbert

niedziela, 13 grudnia 2009
Generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu
11:37, re_akcja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 stycznia 2009
Miejcie nadzieję, nie te lichą, marną...
20:04, re_akcja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 listopada 2008
znak życia
.
15:52, re_akcja
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 kwietnia 2008
Coś nowego...
Dostałem pewną propozycję. Znowu nieprzespana noc. Ważę wszystkie za i przeciw. Co robić? Za kilka dni będę wiedział.
12:25, re_akcja
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 kwietnia 2008
Stare ale fajne ;-)
16:24, re_akcja
Link Komentarze (1) »
niedziela, 30 marca 2008
Wiosna ;-)
W końcu przyszła. Długi spacer. Wino w knajpce. Urocze widoki Starówki. Powrót do domu. Śpiący Paweł wtulony we mnie. Idylla.
19:10, re_akcja
Link Komentarze (3) »
czwartek, 25 października 2007
Cuda Donaldu Tusku ;-)
Poniedziałek:
Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. Trzy miliony Polaków wraca do kraju.

Wtorek:
Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

Środa:
Donald Tusk obniżył podatki - od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą 1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia - pielęgniarka zarabia średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele zarabiają od środy 8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczają tysiące lekarzy z Niemiec, Francji i Irlandii, by podjąć pracę w polskich szpitalach.

Czwartek:
W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na świecie - UE ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie, Niemcy zrezygnowały z Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie transportowane mięso z Polski do Rosji.

Piątek:
W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840 pływalni i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz - nowa minister infrastruktury - przecięła 6000 wstęg w ciągu 18 godzin.

Sobota:
Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko - bez kozery - pięćset tysięcy.

Niedziela:
Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.

PS.
Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka już nigdy nie drożały.
22:31, re_akcja
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 września 2007
Nad ranem pisane
Zbliża się piąta. Za oknem miasto budzi się do życia. Nie widzę jeszcze słońca prześwitującego przez zaciągnięte żaluzje, ale słyszałem już pierwszy tramwaj toczący się po szynach. Ot, taki urok centrum miasta, gdzie do 23 i od 4 budzą mnie tramwaje. Ale chyba nie potrafiłbym już mieszkać w odległej dzielnicy. Kocham śródmieście - tę przysłowiową strefę każdego miasta. I gdy jadę do Berlina/Londynu/Paryża/Madrytu i gdzieś jeszcze, to chociażbym miał zbankrutować, zawsze mieszkam w najściślejszym możliwym centrum. Jestem miejskim zwierzęciem, chociaż nie zawsze tak było. Jako "starszy" nastolatek i student uwielbiałem górski survival, noclegi na kosodrzewinie, mycie sie w potoku i samotne śniadanie na przełęczy. Teraz to wszystko minęło. Jak góry - to z powrotem do wygodnego ciepłego pokoju i gorącego prysznica. Jak potok - to w bezpiecznej odległości, żeby się za bardzo nie zamoczyć. Zmieniłem się. Zacząłem doceniać te wszystkie z pozoru nieważne drobiazgi, które czynią życie wygodnym.

Piąta minęła. Półleżę z laptopem w łóżku, czując jednocześnie przytulonego Pawła. Zabawne, jak szybko przyzwyczaiłem się do tych wspólnych nocy. Jeszcze zimą czy wczesną wiosną nie wyobrażałem sobie drugiego mężczyzny w łóżku. Byłoby mi po prostu za ciasno. A teraz sam szukam okazji, by się w niego wtulić, zatopić, czuć go całym sobą. Znów nauczyłem się zasypiać z czyimś ramieniem pod głową.

05:06, re_akcja
Link Komentarze (2) »
środa, 28 marca 2007
Wiosna!
Wiosna - wiosna wszędzie! W zeszłym roku o tej porze siedziałem w głębokim dole. A teraz - cały w skowronkach :-) A dlaczego? Napiszę o tym niebawem ;-)
00:47, re_akcja
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6